Nasza strona wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane przez przeglądarkę na dysku twardym użytkownika w celu ułatwienia poruszania się po witrynie oraz dostosowania Serwisu do preferencji użytkownika. Istnieje możliwość zablokowania zapisywania plików cookies poprzez odpowiednią konfigurację przeglądarki internetowej, jednak blokada ta może spowodować niepoprawne działanie niektórych funkcji w serwisie. Brak zmiany ustawień przeglądarki internetowej na blokowanie zapisu cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.  Więcej o "cookies"
 

Ciekawe artykuły

    Śmierć stała się z jednej strony codziennym obrazem, który dobrze sprzedaje się w mediach, budującym wysoką oglądalność, z drugiej – powszechnie eksponowana traci swoją dramaturgię […]. Równoległy, niemal tak samo nośny komunikat medialny dotyczy kreowania i propagowania młodości, nieskazitelnej urody, zdrowego stylu życia jako synonimów sukcesu i drogi do szczęścia. Przekazy te mogą powodować uruchomienie mechanizmu zaprzeczania śmierci, wyparcia – mnie to nie dotyczy, być może inni giną, cierpią, starzeją się, ale mnie to nie spotka. Powstaje swoiste zjawisko tabu, o którym nie wolno lub nie wypada mówić, pisać, ale także myśleć czy odczuwać.

 

 

     […] Żal, smutek, ból straty, ale i złość czy poczucie bezradności są odczuciami nieodłącznie związanymi z odchodzeniem. Śmierć poprzez swoją nieuchronność i naszym brakiem kontroli nad nią staje się tematem trudnym, więc niechcianym i ignorowanym, co w konsekwencji prowadzi do uruchomienia mechanizmów obronnych w postaci unikania emocjonalnego, zaprzeczania, wyparcia. Paradoks potrzeby ochrony przed przeżywaniem negatywnych emocji ,powoduje poczucie nierealności depersonalizację śmierci, rodzi fałszywe wyobrażeni, że „nas to nigdy nie spotka”. Mimo tego śmierć stanowiąca nieodłączny element życia, do której zmierzamy każdego dnia, dotknie wszystkich, niezależnie od płci, wieku, statusu materialnego czy społecznego.

     Współczesny człowiek, żyjący w chaosie informacyjnym, może mieć znaczne trudności z przeżywaniem żałoby po stracie. Utrata, zwłaszcza osób bliskich, wywołuje wiele silnych emocji, często ból i pustka stają się tak intensywne, że trudno odnaleźć równowagę po stracie. Oczywiście sama żałoba i sposób jej przeżywania jest procesem wysoce zindywidualizowanym oraz dynamicznym – w dużej mierze zależnym od kultury, w której żyjemy, od relacji, jaką jednostka tworzyła wcześniej ze zmarłym. Ważny okazuje się też sposób, w jaki doszło do straty: czy śmierć była nagła czy nastąpiła w efekcie długotrwałej choroby, która w pewnym sensie pozwoliła na poznawcze „oswojenie” się z myślą o możliwej stracie, dała czas na pożegnanie. […]

     Rytuały dotyczące pochówku oraz żałoby zmieniały się na przestrzeni wieków. Wcześniej całą społeczność uczestniczyła w obrzędach kultywowanych i przekazywanych sobie przez pokolenia. Współczesny człowiek pozostaje często samotny, zarówno w obliczu własnego zbliżającego się kresu, jak i w sytuacji utraty najbliższych. Śmierć została odsunięta od rodziny, domu i najbliższych na rzecz odpowiednich instytucji, np. szpitala czy hospicjum oraz profesjonalnie przygotowanych osób […]. Tym niemniej – pozostają jeszcze emocje doświadczane przez tych, którzy odczuwają stratę, cierpią i często mają wątpliwości, czy wypada pozwolić sobie na ich przeżywanie. […]

    Żałoba jest naturalną reakcją na krytyczne wydarzenie, jakim jest strata bliskiej osoby. […] Proces żałoby może wiązać się z symptomami somatycznymi i psychicznymi, które po upływie pewnego czasu powinny zmniejszać swoje nasilenie, aż do wygaśnięcia.

   Przeżywanie żałoby zaczyna się zwykle od zaprzeczania, a kończy pogodzeniem z utratą. W procesie tym możemy wyróżnić fazy: w pierwszej osoba po stracie doświadcza szoku, nie przyjmuje do wiadomości faktu śmierci, zaprzecza. W drugiej pojawia się ból, cierpienie, tęsknota, smutek i lęk, jak sobie poradzi bez bliskiej osoby. Dodatkowo często przeżywa poczucie winy lub szuka winy innych osób, które być może przyczyniły się lub nie zapobiegły śmierci, złości się. W trzeciej fazie następuje stopniowa akceptacja zmiany i adaptacja do życia, które toczy się dalej, mimo że bliska osoba odeszła. Pojawiają się nowe sposoby radzenia sobie, nowe aktywności i gotowość do nawiązywania innych relacji.

    Żałoba jest procesem, w którym śmierć bliskich powoduje uruchomienie lęku związanego z brakiem poczucia bezpieczeństwa, kontroli i przewidywalności, szczególnie w przypadku śmierci nagłej. […] Do najczęściej występujących problemów behawioralnych związanych z żałobą zaliczamy: zaburzenia snu, łaknienia, wycofanie społeczne. Z trudności poznawczych […] najpowszechniejsze są zaburzenia koncentracji uwagi i zaburzenia pamięci. Jako problemy emocjonalne najczęściej podawane są smutek, lęk, poczucie winy i pustka. Nie można także lekceważyć pojawiających się często objawów fizycznych, dotyczących zwłaszcza zwiększonej męczliwości, dolegliwości bólowych, drażliwości, zmienności nastrojów czy ogólnego osłabienia. […]

    Poszukiwanie uniwersalnych sposobów i porad dotyczących tzw. przeżywania i zamknięcia żałoby jest […] bardzo ograniczone ze względu na zindywidualizowany charakter przeżyć. Tym, na co warto zwrócić uwagę, jest adekwatne do sposobu i sytuacji wsparcie społeczne, które pomoże w pierwszym, najtrudniejszym okresie i w konsekwencji pozwoli przeformułować stratę w kontekście rozwoju osobistego. […] Ważne jest, aby uczucia i przeżycia były uprawomocnione przez najbliższe otoczenie, aby osoba po stracie czułą i wiedziała, że ma prawo przeżywać wszystkie emocje oraz szukać odpowiedzi na pytania i dylematy, jakie pojawią się w wyniku straty.

Dorota Janikowska-Hołoweńko, dr Izabela Łucka, Emocje wobec problematyki śmierci – jak przejść kolejne etapy procesu żałoby w: Psychologia w praktyce, nr 2/2018 marzec/kwiecień.

   „Nie istniejemy dla siebie samych (jako centrum wszechświata) i dopiero wówczas, kiedy osiągamy co do tego głęboką pewność, zaczynamy kochać samych siebie w sposób właściwy, a stąd też zaczynamy kochać innych. Co mam na myśli, mówiąc o kochaniu siebie w sposób właściwy?

 

    Czy problem wulgarnego i zbyt potocznego języka faktycznie się nasila? Wiele wskazuje na to, że tak. Świadczyć mogą o tym nie tylko nasze obserwacje,ale również opinia Rady Języka Polskiego – i to wyrażona jeszcze w poprzedniej dekadzie. W opublikowanym na stronie internetowej Rady Sprawozdaniu o stanie ochrony języka polskiego za lata 2003-2004 czytamy m.in. że:

   Warto być dla siebie dobrym i współczującym. To silny fundament zdrowia psychicznego, który pozwala zbudować poczucie własnej wartości i obniża samokrytycyzm. Jak jednak siebie lubić skoro nie cierpimy swoich wad i niektórych cech charakteru?

"Kiej ostatki, to ostatki, niech się trzęsą babskie zadki!"