Nasza strona wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane przez przeglądarkę na dysku twardym użytkownika w celu ułatwienia poruszania się po witrynie oraz dostosowania Serwisu do preferencji użytkownika. Istnieje możliwość zablokowania zapisywania plików cookies poprzez odpowiednią konfigurację przeglądarki internetowej, jednak blokada ta może spowodować niepoprawne działanie niektórych funkcji w serwisie. Brak zmiany ustawień przeglądarki internetowej na blokowanie zapisu cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.  Więcej o "cookies"
 

Propozycje czytelnicze

 

 

  

    „Moje Ewangelie” Erica-Emanuela Schmitta wydane nakładem wydawnictwa „Znak” w 2006 roku to dwie, niezwykłe opowieści, pisane przez człowieka wnikliwie poszukującego odpowiedzi na pytania dotyczące chrześcijaństwa i osoby Jezusa.

      W pierwszej części narratorem jest sam Chrystus, który odkrywa swoje Bóstwo, rezygnuje z życia typowo ludzkiego, aby głosić Królestwo Boże. Noc w Ogrodzie Oliwnym przedstawiona jest z perspektywy człowieka, który boi się, że ból i strach staną się przeszkodą w wypełnieniu Bożego planu zbawienia. W zupełnie zaskakujący sposób zostaje przedstawiona postać Judasza – ucznia o niezłomnej wierze w Boskość swojego Nauczyciela.

      Druga część „Ewangelia według Piłata” to historia rozterek sumienia uciszanego przez rzeczowe tłumaczenie podjętych działań względami „wyższymi” jak obowiązujące prawo, wina skazańca, teorie spiskowe. Jest również próbą odpowiedzi na pytanie „Kim był ukrzyżowany Jezus?” Dlaczego, mimo że umarł, kult jego osoby jest wciąż żywy i rozrasta się? Autor wykazał się niezwykłą błyskotliwością wkładając w usta Piłata szereg racjonalnych wytłumaczeń, co stało się z ciałem Jezusa po śmierci.

      Sam autor pisze w przemowie: „Zatytułowałem te dwa teksty „Moje Ewangelie”, by zaznaczyć, że nie przekazuję w nich żadnej prawdy, a tym bardziej „jedynej prawdy”, historycznej czy teologicznej, a tylko moją bardzo subiektywną wizję wydarzeń... […] Tak jak już […] mówiłem, wolę gmatwać tajemnice, niż je wyjaśniać. Kiedy bowiem tajemnica zostaje rozwikłana, przestaje być tajemnicą i nie skłania już do myślenia.”

       Według mnie lektura ta jest szczególnie polecana przed Wielkim Postem, ponieważ opisuje: „Wcielenie Syna Bożego. Zmartwychwstanie. Dwa filary chrześcijaństwa. Dwie części tej książki” oraz ukazuje Chrystusa od bardzo ludzkiej strony, a zarazem wyraźnie podkreśla Jego Boskość. Mobilizuje do myślenia.

                                                                                                                   I.Ś

Boże Ojcze, Stwórco Nieba,

Twej pomocy zawsze i wszędzie mi potrzeba.

Daj mi dzisiaj dar – logiczne myślenie,

Bym na wszystko miał wyostrzone spojrzenie.

Bym widział prawdę od razu i bezwzględnie,

By fałszywi bogowie dotykali mnie nadaremnie.

Dziękuję Ci za jasność nad mego życia drogą,

Dziękuję, że jestem, spraw bym był ozdobą.

 

 

                                                                                                                    ANZA

 

Nie umiem być srebrnym aniołem -
ni gorejącym krzakiem -
tyle Zmartwychwstań już przeszło-
a serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami -
tyle już Alleluja -
a moja świętość dziurawa
na ćwiartce włoska się buja.

 

Wiatr gra mi na kościach mych psalmy -
jak na koślawej fujarce -
żeby choć papież spojrzał
na mnie - przez białe swe palce.

 

Żeby choć Matka Boska
przez chmur zabite wciąż deski -
uśmiech mi Swój zesłała
jak ptaszka we mgle niebieskiej.

 

I wiem, gdy łzę swoją trzymam
jak złoty kamyk z procy -
zrozumie mnie mały Baranek
z najcichszej Wielkiej Nocy.

 

Pyszczek położy na ręku -
sumienia wywróci podszewkę -
serca mojego ocali

czerwoną chorągiewkę.

Dlaczego twarz twoja filozofa, który wie więcej?

Dlaczego myśl biegnie tak szybko i serce bije goręcej?

To tylko skrzypce grają, a świadomość skamieniała, zasłuchana;

To dźwięki chaconne genialnego Bacha Jana Sebastiana.

 

Na potęgi fundamencie, wieża Babel pnie się do góry,

Powoli; masz na to całe życie, nim dosięgniesz chmury

Za którą prawdę zobaczysz. Teraz ciesz sie miły bracie;

każda wariacja to piętro życia, każda w innej szacie.

 

Smutek i radość jak góry i doliny, tworzą życia piękno.

Niejeden całe życie szukał coś innego, aż w końcu jęknął:

Miałeś rację wielki Janie Sebastianie,

Życie to radość, ale i bez przerwy łkanie.

 

Tej prawdy nie zmienią miliony ani miliardy,

I nie pieniądze ocenią ile ktoś jest warty.

Życie tych piękniejsze i godne zazdrości,

U których Jan Sebastian na stałe zagości.

                                                                                     ANZA

Zofia Zarębianka [***]

 

Łóżko jest miękkie i miłe

mam zmienić je w zimną mogiłę?

Mogiła twarda i ciemna

O mój Boże co będzie ze mną?

Co stanie się z moim ciałem?

Co stanie się z moją duszą?

Gdy już znajdę się w grobie

To przecież się uduszę

Uduszę się ciemnością

Uduszę się brakiem zieleni

Chroń Panie

Przed złymi wizjami

Póki jestem na ziemi